Zaburzenia adaptacyjne wiążą się ze zmianami życiowymi, a towarzyszy im stan napięcia i niepokoju. Sytuacje te nie dość, że są trudne i stresujące to również rozciągnięte w czasie. Nie raz każdy z nas doświadczył nagłej zmiany, która wywróciła na jakiś czas życie do góry nogami. Spowodowała bezsenne noce, trudności z koncentracją, obniżyła znacznie poziom życia. Zwykle jednak po jakimś czasie wszystko wraca do normy. Samoistnie lub przy pomocy bliskich i przyjaciół.
Trudno jest jednoznacznie określić, kiedy normalna, tymczasowa reakcja na stres przekształca się w zaburzenie adaptacyjne. Dla każdego punkt ten będzie nieco inny i wiązać się on będzie z subiektywnym poczuciem wyczerpania i cierpienia. Dodatkowo należy pamiętać, że każdy z nas inaczej może zareagować na tę samą sytuację. Wszystko zależy od indywidualnej wrażliwości, temperamentu i miejsca w życiu. Dlatego tak ważne jest pozostać czujnym i nie bagatelizować spadku nastroju drugiej osoby. Lubimy czasem powiedzieć- „weź się w garść, Twoje rodzeństwo jakoś sobie poradziło ze zmianą szkoły i przeprowadzką”, „zobacz, ona sobie jakoś dała radę z naszym bezwzględnym szefem, ogarnij się i bądź twarda”. Tymczasem wszechogarniająca bezsilność i niemoc tylko pogarsza sprawę i nasila objawy.
Kiedy możemy podejrzewać zaburzenia adaptacyjne?
To, co jest pewne- coraz więcej osób zgłasza się do psychoterapeuty czy psychiatry, mówiąc, że „nie radzi sobie z życiem”. Presja obecnych czasów, wysokie wymagania i tendencja do porównywania się sprawiają, że powód naszego stanu nie musi być obiektywnie drastyczny. Początek roku szkolnego, zdrada partnera, presja w pracy. To naturalne, że reagujemy na zmiany i przeżywamy je na swój sposób. Jeśli jednak w ciągu miesiąca od wystąpienia wydarzenia pojawiają się poniższe reakcje i stany, możemy myśleć o zaburzeniach adaptacyjnych.
- Wycofanie się z życia społecznego, unikanie spotkań ze znajomymi
- Zaniedbywanie obowiązków, „zawalanie” pracy, semestru, szkoły, niewywiązywanie się z umów
- Niemoc w poradzeniu sobie z prostymi zadaniami
- Niepewność przyszłości
- Wszechogarniająca bezradność, przygnębienie i niepokój
- Czasem pojawiać się mogą wybuchy złości i agresji (szczególnie w przypadku dzieci i nastolatków)
- Objawy somatyczne, jak bezsenność i brak apetytu
Mówiąc kryzysowe wydarzenia, co możemy mieć na myśli, jakie poważne sytuacje życiowe? Przede wszystkim:
- Śmierć bliskiej osoby
- Choroba
- Rozwód
- Przeprowadzka, emigracja
- Ciąża, poród
- Zwolnienie z pracy
- Zmiana pracy, szkoły
- Katastrofy, wypadki
Zaburzenia adaptacyjne a depresja
Bycie dzielnym i dojrzałym jest społecznie dobrze widziane. Niejednokrotnie dzieci zajmujące się swoimi rodzicami są słownie nagradzane. „Zobacz, jaki jest dzielny, tyle nieszczęść w rodzinie, a on takie dobre stopnie ma. I w dodatku zajmuje się rodzeństwem”. „Jesteś moim kochaniem, co ja bym bez Ciebie zrobiła”. „Ratujesz tacie życie, on tylko Ciebie słucha i nie robi sobie krzywdy”. Niestety komplementy te są pozorne. Nie wnoszą nic dla dziecka, nie umacniają jego poczucia wartości, a jedynie przykaz bycia opiekunem. W ostatnim przypadku są nawet zawoalowanym szantażem i groźbą. O wiele większy, niż nam się wydaje, jest odsetek rodzin, w których dzieci pełnią rolę dorosłych. Zajmujących się chorymi dziadkami, pijącymi rodzicami, porzuconym rodzeństwem. Dzieci, które dźwigają na placach ogromne ciężary. Nie zdajemy sobie również sprawy, jak wielkie cierpienie i samotność ukryte jest pod maską dzielności.
Kiedy standardowe sposoby radzenia sobie z problemami, jak rozmowa z bliskimi, zaczynają zawodzić, powinniśmy poszukać pomocy psychoterapeuty. Z pewnością pomocna będzie terapia Gestalt, która jest szczególnie skoncentrowana na emocjach. Terapeuta pomoże nam skontaktować się z naszymi przeżyciami, zrozumieć je, a także zmienić utarte sposoby myślenia. To wyjście z błędnego koła spowoduje ogromną ulgę i otworzy umysł na zmianę: ze znanych schematów na nowe rozwiązania i pomysły.