Depresja to coraz częściej poruszany temat. Rozmowa o niej już nie jest takim wstydem jak kiedyś. Jesteśmy bardziej czujni na nastroje naszych bliskich. Kiedy ktoś nie wstaje z łóżka, jest smutny, nie je, nie chodzi do pracy i zaniedbuje się, pojawia się nam czerwona lampka w głowie. Czy ta osoba nie potrzebuje pomocy? Jak do niej dotrzeć? Co jednak, w przypadku depresji maskowanej? Jak zorientować się, że coś się dzieje, kiedy na pozór wszystko jest w porządku?
Depresja maskowana jest bardzo trudna do rozpoznania. Osoby zmagające się z nią często pozornie dobrze funkcjonują. Niejednokrotnie są uśmiechnięte, doskonale odnajdują się w pracy, są aktywne fizycznie, odbierane jako optymistyczne i skłonne do pomocy. W żaden sposób nie wpisują się w obraz depresji, jaki znamy. Z doświadczeń osobistych, reklam, czy artykułów.
Jednak prawda i prawdziwe emocje są starannie i głęboko schowane pod tą maską. Nierzadko sama osoba doświadczająca depresji, nie zdaje sobie sprawy z wewnętrznego cierpienia.
Przede wszystkim niespecyficzne i niełatwe do wyłapania. To nie będzie smutek „wprost”, łzy i pogorszone samopoczucie. Objawów depresji maskowanej musimy szukać gdzie indziej. Przede wszystkim w ciele oraz w sytuacjach, w których nie rozumiemy swoich zachowań.
- Za depresję maskowaną najczęściej cenę płaci nasze ciało. W postaci chorób psychosomatycznych często takich, których trudno znaleźć przyczynę fizjologiczną. Bywają niezrozumiałe, wielokrotnie oporne na leczenie farmakologiczne. Dodatkowo tworzy się błędne koło. Objawy depresyjne mogą być przyczyną chorób ciała, a te z kolei nasilają negatywne emocje. Jakie najczęściej dolegliwości z ciała mogą być związane z naszym stanem psychicznym?
- Bóle głowy
- Bóle kręgosłupa, odcinka szyjnego
- Bóle mięśniowe
- Utrata libido i zmiana apetytu
- Zaburzenia snu
- Zawroty głowy
- Kołatanie serca
- Duszność
- Problemy żołądkowe
- Choroby tarczycy
Zawsze przed rozpoczęciem leczenia farmakologicznego warto się zastanowić, czy coś nie wydarzyło się ostatnio w życiu. Czy nie nastąpiła jakaś zmiana lub trauma. Czy objawom somatycznym nie towarzyszą inne, przedstawione poniżej?
- Porywczość i napady złości w najmniej oczekiwanych momentach lub całkowicie niezrozumiałych. Często skierowane do osób, które nie były związane z sytuacją. Kiedy nie ma się dostępu do swoich przeżyć, „najłatwiej” jest wyładować je na niezagrażających osobach. Dzieje się to oczywiście nieświadomie i w zaprzeczeniu. Często również w postaci biernej agresji, jak unikania rozmów, obrażania się, czy milczenia.
- Pracoholizm. Ucieczka w pracę pozwala skupić się na dostępnych konkretach, problemach i rozwiązaniach. Daje poczucie kontroli, sprawczości oraz wpływu. To bardzo ważne dla osoby skrywającej własne emocje. Kiedy nie rozumiemy swoich zachowań czy uczuć, osiąganie sukcesów w życiu zawodowym przynosi chwilową ulgę. Ulotną, ponieważ w końcu czujemy, że to nie o to chodziło, jednak nie jesteśmy w stanie dotrzeć do sedna sprawy. Staramy się osiągać coraz więcej, w pogoni za ulgą i szczęściem.
- Używki jak alkohol, papierosy, czy narkotyki. Dają chwilową ulgę, wyciszenie emocji i relaks. Działają jednak na podobnej zasadzie jak pracoholizm. Krótkotrwale, co sprawia, że potrzebujemy ich coraz częściej do osiągnięcia pożądanego stanu emocjonalnego.
- Specyficzne relacje towarzyskie. Unikanie spotkań bądź przesadne bycie w grupie. Osoby z depresją maskowaną bywają bardzo towarzyskie i dowcipne. Maska wodzireja i „rozbawiacza” grupy przykrywa ogromny smutek i wewnętrzne rozdarcie.
Pomoc psychoterapeutyczna w przypadku depresji maskowanej jest nieoceniona. Doświadczona osoba z zewnątrz pozwoli dostrzec to, co głęboko ukryte i wyparte. Da bezpieczną przestrzeń do zmierzenia się z wewnętrznymi demonami.